Grudniowy Kurs Nowe Życie z Bogiem

W naszej rzeszowskiej parafii w dniach 7–9 grudnia odbył się Kurs No

we Życie z Bogiem, którego organizatorami są misjonarze saletyni oraz Saletyńska Szkoła Nowej Ewangelizacji.
Poprzez kurs uczestnicy mogli doświadczyć osobistego spotkania z Panem, a zarazem żywo odpowiedzieć na głoszenie Dobrej Nowiny.
Oto jak na temat tego przeżycia wypowiedzieli się oni sami:

Czytaj dalej „Grudniowy Kurs Nowe Życie z Bogiem”

Kurs Nowe Życie z Bogiem

Jedną z propozycji rekolekcji adwentowych przygotowaną w parafii Matki Bożej Saletyńskiej był trzydniowy kurs ewangelizacyjny Nowe życie z Bogiem. Kurs ten prowadzony jest przez Saletyńską Szkołę Nowej Ewangelizacji, a skierowany do każdego, zarówno do tych, którzy nie słyszeli o Bogu czy też zapomnieli o Nim, jak i do kroczących za Jezusem, świadomych swojej wiary – jego forma pozwala odnaleźć się na nim każdemu.

Kurs poprzedziła ewangelizacja uliczna. Aby wyjść naprzeciw potrzebom duchowym rzeszowian członkowie wspólnoty tydzień wcześniej wyszli na ulice miasta w tzw. „wagonie modlitewnym” – ciszy modląc się za mijanych przechodniów, zapraszali na kurs, rozdając ulotki. Już sama akcja przyciągała uwagę i zaciekawiała wielu. Niektóre osoby na głos odczytywały transparent „Bóg jest miłością” i miedzy sobą powtarzały jego treść z autentyczną radością na twarzach, inne, jak na przykład kierowca pewnego autobusu, w geście aprobaty wystawiły kciuk, a jeszcze inne, jak goście mijanych kawiarń, z poparciem kiwały głowami. Po przejściu głównymi ulicami miasta wspólnota przeniosła się do Galerii Rzeszów. Dzięki uprzejmości właścicieli i zarządu członkowie wspólnoty w grupach dwuosobowych dzielili się z klientami galerii swoim doświadczeniem spotkania z Jezusem i poprzez świadectwa, czy też po prostu rozdawanie ulotek, zapraszali na kurs. Czytaj dalej „Kurs Nowe Życie z Bogiem”

 

Pomnij, o Matko Boża Saletyńska, prawdziwa Matko Bolesna, na łzy wylane za mnie na Kalwarii. Pomnij także na trudy, których się nieustannie dla mnie podejmujesz, aby mnie zasłonić przed sprawiedliwością Bożą. Czyż tedy teraz możesz opuścić dziecko swoje, skoro dla niego tak wiele już uczyniłaś? Tą pocieszającą myślą ożywiony, upadam do stóp Twoich, choć tak niewierny jestem i niewdzięczny. Nie odrzucaj modlitwy mojej, o przeczysta Dziewico, Pojednawczymi Grzeszników, lecz nawróć mnie i wyjednaj mi tę łaskę, bym Jezusa umiłował(-a) nade wszystko, a Ciebie pocieszał(-a) życiem świątobliwym, bym mógł (mogła) kiedyś oglądać Cię w niebie. Amen.