Świadectwo po kursie Maryja

W dniach 15-18.08.2019 w Lipniku jako II wspólnota SSNE z Rzeszowa  wspólnie przeżywaliśmy Kurs Maryja. W poznaniu oblicza Matki Jezusa prowadziła nas ekipa z Mrągowa i Olsztyna z x. Jackiem na czele. Był to wyjątkowy czas, dla każdego uczestnika kursu. Dla mnie osobiście Kurs Maryja był bardzo pięknym i wyjątkowym spotkaniem z Maryją – moją Mamą. Moje pierwsze zetknięcie się z Maryją miało miejsce 20 lat temu, kiedy poznałam księdza Adama nawołującego za Matką Bożą „Odmawiajcie różaniec”. Był to czas mojego nawrócenia z różańcem w ręce. Otrzymałam wówczas mój cudowny medalik, z którym nigdy się nie rozstaję. Dziś z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że Maryja uchroniła i uratowała moje życie, kierując mój wzrok na Jezusa Chrystusa. Na kursie Maryja uświadomiłam sobie, że ta cicha, pokorna i jednocześnie silna osoba zawsze była i jest obecna w moim życiu. To Ona pomagała mi w trudnych życiowych sytuacjach i wyborach, wypraszając mi wiele łask u swego Syna Jezusa. Ciągle jestem zapatrzona w Maryję, która poprzez świadectwo swojego życia, uczy mnie jak z pokorą odkrywać i spełniać wolę Boga. Dziękuję Bogu za Maryję i doświadczenie jej obecności w moim życiu. Chwała Panu!

Aneta – II SSNE w Rzeszowie.

Czuję się kochana i szczęśliwa.

Pragnę podzielić się radością z uczestnictwa w kursie Nowe Życie z Bogiem. Było to dla mnie wspaniałe doświadczenie duchowe i okazja, aby zbliżyć się do Boga.

Osoby prowadzące kurs w profesjonalny i rzeczowy sposób przybliżały nam duchowe prawdy poprzez czytanie Pisma Świętego, modlitwę, rozmowy, śpiew i katechezę. Dzieliły się z nami także osobistymi doświadczeniami swojego zbliżenia się do wiary i Boga.

Czytaj dalej Czuję się kochana i szczęśliwa.

Najtrudniejsza decyzja w moim życiu!

Większość osób zna historię „bogatego młodzieńca” z Ewangelii – człowieka, który nie był w stanie pójść za Panem Jezusem; mającego zbyt wiele, by mógł żyć w wolności. Przedwczoraj to ja byłem „bogatym młodzieńcem”.

Kiedy stanąłem przed pytaniem, czy jestem w stanie wszystko oddać Bogu, zamarłem. Tego dnia miałem wrażenie, że Pan Jezus wzywa mnie do kapłaństwa. Czułem wyraźnie, że On chce, bym oddał Mu wszystko, a ja nie byłem w stanie tego zrobić. Widziałem przed oczami twarz mojej dziewczyny, która walczy z depresją. Obawiałem się, że beze mnie nie da rady – zwyczajnie zrobi sobie krzywdę. Instynkt i miłość nie chciały na to pozwolić.

Wyszedłem na ulicę. Chciałem „rozchodzić” tę decyzję. Poszedłem w stronę parku, który znajduje się obok kościoła. Mimo że był oddalony o zaledwie sto metrów, a ja w liceum mnóstwo razy w nim wagarowałem, zgubiłem drogę. Trafiłem w zupełnie pustą alejkę, gdzie byłem tylko ja, latarnie i szczekający za rogiem pies.

Czytaj dalej Najtrudniejsza decyzja w moim życiu!

La Salette po raz drugi

29 lipca po raz drugi miałam okazję znaleźć się w La Salette. Byłam tu już kilka lat temu, jako wolontariuszka. Wówczas spędziłam w tym miejscu cały miesiąc, ale dopiero teraz odkryłam jego głębię. Myślę, że duży wpływ na to miało przebywanie tu razem ze wspólnotą SSNE. Codzienna Eucharystia, modlitwa, konferencje, wspólne podziwianie piękna gór i po prostu bycie razem. Czytaj dalej La Salette po raz drugi

Byłem na La Salette

Dopiero teraz, po trzech dniach dociera do mnie, że byłem TAM. Bóg zaplanował ten czas dla wspólnoty i dla mnie osobiście. Czas wyjazdu zbliżał się szybko, ale praca codzienność, skutecznie odsuwały tę myśl. Nawet Nowenna do MB Saletyńskiej była taka w pośpiechu. Pakowałem się jeszcze rano przed wyjazdem. Dłuuuga podróż i … La Salette. Czytaj dalej Byłem na La Salette

Pielgrzymka na La Salette

Pielgrzymka do La Salette w Alpy, gdy o tym było mówione na początku roku to pomyślałam warto by pojechać, zobaczyć pochodzić po Alpach. Pozostawało już coraz mniej dni do wyjazdu, a ja im bliżej go było tym bardziej nie chciałam jechać. Miałam przeczucie, że ten wyjazd będzie porażką i wszystko odkładałam do ostatniej chwili nawet pakowanie. Po 28 godzinnej podróży dotarliśmy dużo wcześniej niż planowaliśmy na miejsce tak, że jeszcze tego samego dnia poszliśmy grupą w góry. Czytaj dalej Pielgrzymka na La Salette

Moje świadectwo … Kurs Jan

Czas jaki upłynął od mojego przyjścia do wspólnoty do Kursu Jana to 6 lat. Ostatnie 3 lata to był okres przerwy, nie wiadomo dlaczego, ale nie były organizowane kursy, które są elementem naszej formacji.

Kumulacja nastąpiła w tym roku i był to dla mnie bardzo potrzebny czas. Najpierw kurs Emaus, teraz Jan. Przez ten cały czas przynależności do wspólnoty miałam różne momenty, jak każdy zapewne. Były chwile ogromnej radości, były kryzysy – momenty kiedy czułam się opuszczona przez Boga. Po upływie czasu widzę, jak mądrego mam Boga i wszystko co mi daje służy temu, aby moja relacja z Nim była coraz głębsza, coraz bardziej żywa. Czytaj dalej Moje świadectwo … Kurs Jan

Ciekawość …

Ciekawość – tyle potrzeba było, abym zdecydowała się na udział w kursie Nowe Życie z Bogiem. Nie miałam żadnych nadziei w stosunku do tego, co miało się dziać podczas tych trzech spotkań weekendowych. Wygórowane oczekiwania często umniejszają przyszłe doświadczenia, dlatego nie pozostało mi nic lepszego, jak zawierzyć ten czas Chrystusowi. Skłamałabym jednak, mówiąc, że usłyszałam jakieś zupełnie nowe dla mnie treści. Wszystko było mi znane, powtarzane przecież wiele razy przez kapłanów, świeckich, media katolickie oraz szeroko dostępne w literaturze treści. Jednakże tam, na kursie, dokonało się coś więcej, jakby cała ta Prawda odkryła się na dla mnie na nowo, nadając zupełnie inny sens mojej wierze. Podczas wspólnej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem po raz pierwszy w życiu rozpoznałam w Nim Jezusa. Po raz pierwszy tak szczerze moje serce przyjęło tę Prawdę, którą do tamtej chwili wyznawały jedynie moje usta.

Czytaj dalej Ciekawość …

Bóg przemawia do nas, ale czy chcemy go słyszeć?

O kursie Nowe Życie z Bogiem dowiedziałem się  ze strony internetowej: http://lasalette.pl/. Początkowo nie byłem do końca przekonany. Pomyślałem sobie: Czy on może wnieść coś nowego do mojego życia? Ale z racji tego, że lubię pogłębiać swoją wiarę i wychodzę z założenia, że każde spotkanie z Bogiem uczy nas czegoś nowego, zapisałem się.

Mam dobrą relację z Bogiem, dużo się modlę i trudno mi żyć bez łaski uświęcającej, jednak potrzebowałem właśnie tego, czego doświadczyłem na tym kursie. Bóg przemawiał do mnie poprzez modlitwę i cytaty z Pisma Świętego. Dał mi wskazówki na przyszłość i utwierdził mnie w przekonaniu, że cały czas czuwa nade mną i pomaga mi.

Czytaj dalej Bóg przemawia do nas, ale czy chcemy go słyszeć?

V Kongres SNE Św. Filipa – żyć pojednaniem.

W dniach 14-16 października 2016 r. w Dębowcu odbył się V Kongres Szkoły Nowej Ewangelizacji, który wpisywał się w obchody 170 rocznicy objawień Matki Bożej na La Salette. W Tym radosnym spotkaniu uczestniczyło około 120 osób, jako przedstawiciele wspólnot z Mrągowa, Olsztyna, Krakowa, Rzeszowa, Kobylanki, Warszawy oraz Słowacji. Kongres odbył się pod hasłem ,,Maryja- Pojednawczyni grzeszników”, która niesie całą cierpiącą ludzkość, wzywając do nawrócenia i pojednania z Bogiem. Głoszone konferencje przybliżyły nam historię La Salette oraz umożliwiły pogłębienie duchowości SNE św. Filipa. Całości dopełniła wspólna Eucharystia oraz uroczysty akt zawierzenia Maryji całego dzieła Szkoły Nowej Ewangelizacji św. Filipa.

Dla mnie uczestnictwo w kongresie było czasem, w którym mogłam głębiej zapoznać się z przesłaniem orędzia Matki Bożej z La Salette, co w konsekwencji pokazało mi jak wielkim darem jest pojednanie dokonane przez Jezusa na krzyżu. Doświadczając owoców tego pojednania pragnę coraz bardziej włączać się w dzieła Szkoły poprzez ewangelizację, kursy, głoszenie Dobrej Nowiny. Sama przyjmując pojednanie, jakie Bóg daje mi w Jezusie, mogę je nieść innym. Wiem, że Maryja oczekuje ode mnie, abym mocniej troszczyła się o pojednanie w moim życiu, w mojej rodzinie, miejscu pracy i wspólnocie. Trudzenie się w przy posłudze jednania ludzkości z Bogiem, przynosi w moim życiu owoce błogosławieństwa i bliskości z Bogiem. Pod opieką matczynej miłości, mogę iść za Jezusem niosąc Go tym, którzy nie znają Jego miłości.

Dziękuję Bogu, że mogłam uczestniczyć w tym szczególnym czasie modlitwy, dziękczynienia, uwielbienia, stając się na nowo konkretnym narzędziem w ręku Boga, który woła ,, W Imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem”. Chwała Panu!

Małgorzata